Płać za parking ze SkyCash

Czym jest SkyCash?

SkyCash to aplikacja, dzięki której w kilka sekund zapłacisz za postój w strefach płatnego parkowania w ponad 50 miastach w Polsce. Nie musisz szukać parkomatu ani martwić się, czy masz drobne. Aby zapłacić za parking, wystarczy wybrać jedną z trzech opcji.
telefon_v2
  • Start / Stop – Naliczanie opłaty uruchamiamy przyciskiem „start”, a po powrocie wciskamy „stop”
  • Na czas – Naliczanie opłaty uruchamiamy na określony czas
  • Za kwotę – Naliczanie opłaty uruchamiamy za określoną kwotę
Parkowanie nie musi być stresujące! Zamiast kilkunastu minut, może to zająć zaledwie parę sekund.

Korzyści

Zimny, deszczowy dzień. Wyszłaś punktualnie z pracy, odebrałaś syna z przedszkola. Odwozisz go na dodatkowe zajęcia. Parking przed domem kultury nie jest dziś zatłoczony. Cieszysz się w duchu, że tym razem dopisało ci szczęście. Wyjmujesz z auta torebkę, laptopa i plecak dziecka, drugą ręką trzymasz je, by nie wybiegło na jezdnię. Szukacie parkomatu. Jest! Biegniesz 100 metrów, jednocześnie przeszukując kieszenie, bo potrzebujesz drobnych. Gdy triumfalnie stajesz przed maszyną, gotowa zapłacić i zakończyć mękę, okazuje się, że nie masz przy sobie dowodu rejestracyjnego, a nie potrafisz wpisać danych z pamięci.

Z aplikacją SkyCash za parking zapłacisz w kilka sekund, bez wysiłku i niepotrzebnego stresu.

photo-prawa
photo-lewa

O tym, że warto mieć przy sobie drobne, przypominasz sobie dopiero, gdy stoisz przed parkomatem i widzisz, że automat nie przyjmuje płatności kartą. Gorączkowo zaczynasz szukać najbliższego bankomatu. Wyciągasz gotówkę i biegniesz do sklepu, by rozmienić banknoty.

Niezadowolona sprzedawczyni kręci nosem. Nie rozmieni. Musisz coś kupić, reszta będzie na parkomat. Stojąc z powrotem przed maszyną, szacujesz, jak długo zajmie ci załatwienie spraw. Godzinę? Na wszelki wypadek płacisz za dwie.

Ze SkyCash możesz rozpocząć płacenie w momencie zaparkowania i zakończyć je, gdy wsiadasz do auta. Bez stresu, bez gotówki, bez biegania.

Korek, roboty drogowe, czerwone światło. Wszystko dzisiaj idzie nie tak, a ty spieszysz się na bardzo ważne spotkanie. Krążysz po okolicy, szukasz miejsca parkingowego. Jest! W końcu je zdobywasz! Teraz tylko pozostało zapłacić za postój. Biegniesz do pierwszego parkomatu, który widzisz – nie działa.

Następny jest po drugiej stronie ruchliwej ulicy. Wreszcie, zdyszany i spocony, wkładasz bilecik za przednią szybę auta. Jesteś spóźniony 15 minut… Brzmi znajomo?

Z aplikacją SkyCash już nigdy się nie spóźnisz.

straznik-prawa
photo-lewa-2

Spotkanie biznesowe. Opłacasz parking na godzinę, dłużej nie powinno potrwać, bo zwykle wszystko załatwiacie w 30 minut. Tym razem jednak już po kwadransie wiesz, że szybko stąd nie wyjdziesz. Nie wypada się wymknąć, żeby dorzucić do parkomatu monety. Modlisz się w duchu, by akurat nie przechodził strażnik. Na nic się jednak zdaje zaklinanie losu. Gdy wychodzisz, za wycieraczką powiewa biała kartka. Już wiesz, co oznacza. Znasz to?

Używając aplikacji SkyCash, nie musisz przewidywać, jak długo zajmie ci załatwienie danej sprawy. Możesz zastopować naliczanie opłaty za parking, gdy wsiadasz do samochodu.

Wywiad z Rafałem Rutkowskim, twarzą kampanii SkyCash

Dlaczego, według Pana, parkomaty tak denerwują kierowców?
Ponieważ trzeba o nich myśleć, parkując w mieście. A kiedy się o nich zapomni, pojawia się stres związany z mandatem. Parkomaty nie zawsze są blisko i często trzeba ich szukać. Oczywiście to nie jest problem kiedy się ma czas i jest piękna pogoda. Ale bieganie do parkomatu w deszczu, kiedy na dodatek jest się spóźnionym na spotkanie, może irytować. Poza tym, nie zawsze wiadomo, ile dane spotkanie zajmie nam czasu i zdarza się, że trzeba je przerwać, żeby wyjść i dorzucić pieniądze do parkomatu. Denerwujące jest też każdorazowe wpisywanie numeru rejestracyjnego samochodu i wieczne szukanie drobnych.

Czy pamięta Pan swoje najgorsze doświadczenie związane z miejską strefą płatnego parkowania?
Pamiętam sytuację, kiedy podczas mroźnej zimy trzy parkomaty w obrębie kilkuset metrów nie przyjmowały płatności kartą. Nie miałem drobnych i najpierw „zaliczyłem” bankomat, potem kiosk, w którym pani łaskawie zechciała mi rozmienić 50 złotych, a na koniec – walkę z zamarzniętym parkomatem. Poddać się nie mogłem, bo miałem już kiedyś przygodę z blokadą na kole. Nie polecam.

Jak odkrył Pan aplikację SkyCash?
W biurze straży miejskiej. Płacąc kolejny mandat za brak kwitka parkingowego, zapytałem o możliwość wygodniejszego płacenia. Polecono mi system mobiParking, a płacenie przez aplikację SkyCash było najszybsze i najwygodniejsze.

Co, Pana zdaniem, jest jej największą zaletą?
To, że mogę zapomnieć o parkomatach!

Ile trwa płacenie za postój w miejskiej strefie płatnego parkowania, jeśli używa się SkyCash?
Szybciej niż napisanie SMS-a: „Zaparkowałem”.

Korzysta Pan tylko z opcji mobiParking, czy również z innych funkcjonalności?
Moje dzieci płacą za pomocą SkyCash za bilety autobusowe. A w sytuacji awaryjnej mogą nawet dzięki aplikacji wypłacić pieniądze z bankomatu.

Dlaczego zdecydował się Pan być twarzą kampanii SkyCash?
Dla pieniędzy. Przez lenistwo i roztrzepanie wiele razy zasilałem skarbonkę straży miejskiej. Aplikacji SkyCash zacząłem używać około półtora roku temu i od tamtej pory nie miałem ani jednego mandatu za wycieraczką. Uważam, że fajnie jest reklamować produkt, który jest naprawdę użyteczny i ułatwia życie. Sprawdziłem i polecam.

Making of, czyli kulisy spotu